
Osądzanie rzeczywistości pociąga za sobą chęć jej zmieniania. Stawiamy zatem opór każdemu doświadczeniu, które nie odpowiada naszym ministrom i nie pasuje do naszego systemu przekonań. Ten brak akceptacji wynika z pragnienia naprawy stanu rzeczy. Ludzie zawsze chcą go ulepszać, zwykle nie rozumiejąc natury przedmiotu swych działań. Nie postanie im w głowie, że rzeczy nie potrzebują naprawy. Są doskonałe takie, jakie są. Rzeczywistość jest dobra taka, jaka jest. Przekonanie, że coś trzeba ulepszyć, pochodzi z błędnego osądu, że jest to złe. Nie potrzebujemy niczego zmieniać, lecz tylko rozumieć. Gdy rozumiemy, wszystko się zmienia bez wysiłku.
Opór oznacza także, że opieramy się poglądom, które są niezgodne z naszymi przekonaniami o tym, co jest właściwe. Osądzanie działa tak, jak przycisk włączający lęk, wywołujący różne reakcje i emocje. Jesteśmy przekonani, że ma to coś wspólnego z osobą czy rzeczą, którą osądzamy. I tak, jeśli nie lubimy naszych uczuć, zaczynamy stawiać im opór i źle je oceniać. Stawianie oporu powoduje napięcie i stres w ciele, a to z kolei prowadzi do różnych chorób i dolegliwości.