
Uważamy, że każdy człowiek ma dwie części w swoim Ja: część, która jest prawdziwa, i część, która jest fałszywa. Większości ludzi trudno to zrozumieć, ale uświadomienie sobie tego jest pierwszym wielkim krokiem do integracji.
Psychologia określa fałszywe ja jako ego lub nasze uwarunkowania. Religia widzi je jako diabła lub przyczynę grzechu. Filozofia nazywa je naszą niższą naturą żyjącą w iluzji. Jakkolwiek byśmy je nazwali, jest ono podstawą wszystkich naszych stresów, znajdujących ujście w przemocy, zbrodni, wojnie i innych tragediach.
Gdy utożsamiamy siebie z fałszywym ja lub ego, nie potrafimy żyć w chwili obecnej, lecz jesteśmy całkowicie kontrolowani przez przeszłość. Rządzą nami kompulsywne potrzeby, reaktywny gniew i iluzoryczne zmartwienia. Ból jest ciągle naszym udziałem. Gdy oglądamy ekscytujący film, nasze uczucia są prawdziwe, ponieważ utożsamiamy się z bohaterami. Adrenalina pojawia się w n a s z e j krwi, kiedy główny bohater znajduje się w niebezpieczeństwie. Nasze przeżycia są prawdziwe, ale wynikają z iluzorycznej rzeczywistości ekranu. Tak samo rzecz się ma z naszym życiem. Gdy identyfikujemy się ze swym ego, z naszymi rolami i wyobrażeniami o sobie, doświadczamy bólu. Różnica polega na tym, że nie możemy wyłączyć tej iluzorycznej rzeczywistości, tak jak wyłącza się telewizor, ponieważ zbyt długo się z nią utożsamiamy. Głęboko wierzymy, że jesteśmy swoim ego.