
Przywódcy narodów potrzebują informacji zwrotnych od ludzi, którym przewodzą, przekazywanych zwykle przez doradców. Z olbrzymiej liczby danych doradcy i personel eliminują najmniej ważne i sprawiają, że tylko te najbardziej istotne docierają do ich szefów. Innymi słowy, informacje zostają przefiltrowane. Podobnie rzecz ma się z nami. Za pośrednictwem wszystkich naszych zmysłów bez przerwy otrzymujemy z otoczenia mnóstwo informacji. Aby sobie z tym poradzić, stworzyliśmy w swym umyśle filtry, które tak selekcjonują dane, by można je było \"strawić\" i zrozumieć. Ale czym są te filtry? Otóż są to nasze uwarunkowania, nasze ego, sposoby, w jakie nauczono nas doświadczać świata. Stopień, w jakim jesteśmy nieświadomi, świadczy o skuteczności tych filtrów. Im mniej jesteśmy świadomi, tym bardziej zdani jesteśmy na łaskę filtrowania. Filtry nie tylko eliminują pewne informacje, ale również tak zniekształcają fakty, by pasowały one do zaprogramowanego przez naszą przeszłość
systemu przekonań, do których jesteśmy bardzo przywiązani. Paranoik, na przykład, może podejrzewać, że wszyscy go chcą skrzywdzić, i interpretuje oznaki troskliwości wobec niego jako zagrożenie, opierając się na bolesnych doświadczeniach z przeszłości. To tak, jakby okulary przeciwsłoneczne filtrowały światło. Gdy patrzymy przez nie, świat wydaje się ciemniejszy. Gdy patrzymy na świat poprzez swoje ego, widzimy świat zgodnie ze swoimi programami.